Przemysław Saleta też pomaga

Przemysław Saleta, były mistrz Europy wrócił na ring, żeby stoczyć charytatywną walkę z Jackiem Jaśkowiakiem, prezydentem Poznania. Pojedynek, który Saleta wygrał na punkty, był główną atrakcją gali Biznes Boxing. Zawodnicy zmierzyli się w trzyrundowej walce, lecz nie brakowało emocji i nie było mowy o jakimkolwiek oszczędzaniu z żadnej ze stron. W trakcie ostatniej rundy prezydent Poznania był liczony, a ostatecznie zwycięzcą tej rywalizacji został Saleta, wygrywając niejednogłośną decyzją sędziów.

– Z zasady biorę udział w dwóch rodzajach akcji charytatywnych. Jedne dotyczą przeszczepów, a drugie dzieci. W tym przypadku mamy te dwie rzeczy połączone, więc nie mogłem odmówić. A dodatkowym bonusem dla mnie jest zabawa, którą daje mi boks. Kocham boks i rywalizację – powiedział Przemysław Saleta, który jeszcze przed walką zapewniał, że nie przygotowywał się do niej w żaden specjalny sposób i chciałby pokazać urozmaicony boks.

– Prezydent prosił przed walką, bym mu nie odpuszczał. Zacytowałem wtedy amerykańskie przysłowie „nie proś, bo jeszcze ci się to spełni”. I tak rzeczywiście było. Od początku jego szanse w starciu z zawodowcem były nikłe, ale w boksie tak naprawdę liczy się charakter. A ten prezydent pokazał – stwierdził Saleta.

W trakcie gali zebrano rekordową kwotę 230 tys. złotych. Wszystkie środki będą przeznaczone na rozbudowę Dziecięcego Oddziału Onkologii w Poznaniu. Pieniądze pochodzą między innymi z prowadzonej podczas gali aukcji, na której do wylicytowania była np. koszulka reprezentacyjna Jakuba Błaszczykowskiego z podpisami wszystkich zawodników kadry Polski. Na sali obecni byli również bokserzy tacy jak Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, Krzysztof Głowacki oraz Dariusz Michalczewski, który stał w narożniku Jacka Jaśkowiaka.

<<< powrót